Nowości z Hongkongu

Hongkong (była kolonia angielska) i Makau (była kolonia portugalska) to semi-autonomiczne terytoria należące do Chińskiej Republiki Ludowej i funkcjonujące w oparciu o pryncypia zasady: jeden kraj-dwa systemy. Dzięki wysokiemu poziom autonomii Hongkongu, który ma być zachowany do 2047 roku, miasto de facto jest niezależnym terytorium, z granicami, inną walutą i polityką finansową, a także parlamentem i rządem. Hongkong to tzw. megamiasto, z ogromną ilością mieszkańców ( 7 mln 200 tyś) i znacznie ograniczonym obszarem nadającym się pod budownictwo mieszkaniowe, co powoduje rozwój miasta “w górę”, stąd budynki mieszkalne w Hongkongu liczą nieraz po 60-70 pięter. Ekonomiczne życie miasta koncentruje się na nabrzeżach wyspy Hongkong i półwyspu Kowloon, tu znajdziemy także największą ilość na świecie drapaczy chmur. Widok ze słynnego tarasu widokowego The Peak na Zatokę Wiktorii oraz Kowloon, bez wątpienia wywrze ogromne wrażenie na każdym wycieczkowiczu. Wbrew powszechnie krążącym stereotypom w Polsce, Hongkong to nie tylko same wieżowce i banki. Hongkong to miasto ogromnych kontrastów i to dla podróżnych z całego świata jest najbardziej atrakcyjne. Jatki z mięsem obok 90 piętrowego banku w Central, wyszukane francuskie restauracje i galerie sztuki w Sheung Wan, sąsiadujące z lokalnymi świątyniami i tanimi chińskimi jadłodajniami, opuszczone wsie w Nowych Terytoriach i zatłoczony do granic pojęcia zdrowego człowieka Mongkok, mieszkające na łodziach w Aberdeen rybacy Tanka i nowoczesne osiedla mieszkaniowe porozrzucane po mieście z basenami i kortami tenisowymi. Otoczone murem i zamknięte dla obcych wioski w Kam Tin, koczujący obok  w “lepiankach” uchodźcy polityczni z Afryki, prywatne kluby z polami golfowymi i narkomani mieszkający pod mostem… A do tego ogromne rezerwaty, plaże i wyspy. Raj dla osób lubiących piesze i morskie wycieczki.

Znacznie mniejsze, choć urocze jest położone zaledwie godzinę podróży promem – Makau. Była kolonia portugalska postawiała w ostatnich kilkudziesięciu latach na hazard i w Makau znajdziemy jedną z największych ilość kasyn na świecie. Nieraz spotkać można w Makau hazardzistów, niepozornie wyglądających Chińczyków z Chin kontynentalnych, potrafiącymi przegrać na jednorękim bandycie w pół godziny równowartość dobrego samochodu, jak i uśmiechnięte pary wychodzące z kasyna z wypchanymi kieszeniami tysiącami dolarów. Lecz Makau to nie tylko kasyna, to piękna starówka, romantyczna wioska Taipa i Coloane. Makau to także dużo znakomitych restauracji, łączących  często kuchnię portugalską z lokalną, kantońską.