Tramwaje w Hongkongu (ding ding)

Tramwaj elektryczny pojawił się w Hongkongu w 1904 roku i mimo uwag, że m.in. odbierze pracę rikszarzom i pośród ogólnego strachu przed elektrycznością, dość szybko znalazł uznanie wśród mieszkańców Hongkongu. Pierwszych 26 nabytych w Anglii tramwajów miało tylko 1 piętro (lub można powiedzieć, że były parterowe) a wagoniki podzielono na 2 klasy (przez chwilę nawet 3). Duża liczba pasażerów wymusiła na tramwajach wprowadzenie w 1912 roku piętra, choć jeszcze odkrytego. Dopiero 11 lat później, co zrozumiałe ze względu na nieprzewidywalną pogodę, postanowiono górny pokład zakryć.

Hong Kong Tramways Ltd. (obecny właściciel francuska firma Veolia Transport) zarządza obecnie flotą 167 piętrowych tramwajów i przewozi dziennie 200 tyś. pasażerów. Trasa przejazdu ograniczona jest do nabrzeża wyspy Hongkong, choć w planach na samym początku był także półwysep Kowloon.
Nie jest to może najszybsza forma transportu lecz na pewno najtańsza. Koszt biletu jednorazowego, niezależnie od dystansu, to złotówka z haczykiem. Biletów jednak się nie kupuje. Do tramwaju wsiada się na końcu pojazdu a dopiero przy wysiadaniu wrzuca monety do puszki, obok stanowiska maszynisty. Można także użyć karty Octopus, wystarczy przystawić ją do czytnika elektronicznego.